Dieta paleo i zasady

Dieta paleo: białka

Jako że dieta paleolityczna odrzuca spożywanie nabiałów, sporo osób twierdzi, że przez to jest dietą która nie dostarcza naszemu organizmowi wszystkich niezbędnych substancji odżywczych – głównie białka. Rozwiejmy tą tajemnicę.

Na pierwszy rzut oka faktycznie można błędnie założyć, że paleo dieta jest uboga w proteiny, ponieważ z góry odrzuca nabiał. Skąd zatem nasz organizm ma brać białko i energię – pytacie. Otóż Drodzy Czytelnicy… Proteiny nie znajdują się jedynie w nabiale, ale też w innej żywności. Na dietę paleolityczną składa się 19-35% białka, a w typowej diecie zachodniej znajdziemy tylko ok. 16%. Zatem skądś się biorą te proteiny. Co więcej np. w krewetkach  znajdziemy więcej białka niżeli w serach czy pełnotłustym mleku, które uznawane są jako produkty wysokobiałkowe. Poniżej przedstawiamy zawartość białka w wybranych produktach zarówno należących do grupy paleo jak i tych spoza.

  • Pierś z indyka bez skóry – ok. 94%
  • Krewetki – 90%
  • Krab – ok. 85%
  • Halibut – 80%
  • Pierś z kurczaka bez skóry – ok. 63%
  • Omułki – ok. 58%
  • Jajka – 34%
  • Sery – ok. 28%
  • Rośliny strączkowe – 27%
  • Boczek – 21%
  • Pełnotłuste mleko – ok. 21%
  • Parówki – 14%
  • Ziarna zbóż – ok. 12%
  • Orzechy – 10%

 

Biorąc pod uwagę powyższe dane, okazuje się że to nasz typowy sposób odżywiania jest ubogi w proteiny, a nie dieta naszych przodków.

A po co nam białko? Białko przyspiesza nasz metabolizm i spowalnia apetyt – jest zatem jedną z naszych broni z walką z nadwagą. To nie wszystko. Osoby, które spożywają dużo chudego mięsa mają sporo niższy poziom homocysteiny we krwi, czyli pewnej substancji toksycznej potrafiącej uszkodzić tętnice i zwiększającej podatność na arteriosklerozę. Diety takie jak paleolityczna obniżają również ciśnienie krwi i zmniejszają ryzyko wystąpienia udaru.

Niemniej jednak należy pamiętać, że proteiny to nie wszystko. Nasz organizm potrzebuje wielu substancji odżywczych, o których nie można zapominać. Białko jest tylko jedną z nich, dlatego też pamiętajmy by dieta nie należała do jednoskładnikowych!

 

 

6 komentarze do “Dieta paleo: białka”

  1. Andrzej pisze:

    nie mam pojecie skąd takie ilości procentowe, ale rozumiem dlaczego admin się nie odniósł do tego argumentu w poprzednich postach. strona wygląda fajnie i jest ciekawie zrobiona pod względem możliwości (przepisy zalety etc).
    ale trochę rozsądku w publikowaniu pewnych danych by się przydało. takie dane dane z nieba mogą utwierdzać zainteresowanych w przekonaniu ze nie warto sobie tym nawet głowy zawracać.

    • admin pisze:

      Drogi Andrzeju,

      Pisząc artykuły staramy trzymać się jednego źródła informacji dotyczącego diety paleolitycznej – książki dr Loren’a Cordain’a „Dieta Paleo”. Dlaczego? Ponieważ prawdę powiedziawszy spotkaliśmy się do tej pory z różnymi przelicznikami, procentowymi zawartościami (nie tylko białka) i każde ze znalezionych danych było poparte obszerną literaturą. Dlatego też zdecydowaliśmy trzymać się jednej wersji. Owszem, niekiedy zdarzają się nam wkradać chochliki, na które Czytelnicy zwracają nam uwagę za co dziękujemy. :) W najbliższym czasie postaramy się poprawić błędy związane m.in. z zawartością białka tak – by były jak najbliżej właściwych.

      Dziękujemy i pozdrawiamy!

  2. Michał pisze:

    No tak…każdy „Flinstone” miał dostęp do krabów i krewetek :D Jak można w ogóle napisać, że coś ma 94% białka? A gdzie miejsce na wodę? Z tego by wynikało że nasi przodkowie zaopatrywali się w sklepach z odżywkami wysoko skoncentrowanymi. Generalnie zamysł tej diety jest spoko, ale jak sobie pomyślę, że „Flinstonowie” z plemienia do dziś pijących duże ilości zsiadłego mleka Masajów omijali je szerokim łukiem, to coś mi się przedstawiana tu ideologia z rzeczywistością paleolityczną nie zgadza.

    • admin pisze:

      Drogi Michale,

      Pragniemy zwrócić uwagę na fakt, iż dieta paleo jest pewnego rodzaju modyfikacją diety jaskiniowców, co jest logiczne. Stąd też pewne „urozmaicenia”. Ciężko by było w dzisiejszych czasach żywić się identycznie jak nasi przodkowie – chociaż istnieje odmiana diety paleolitycznej zwana Raw Paleo, gdzie zalecane jest spożywanie chociażby surowego mięsa… Poza tym człowiek paleolitu żywił się już krabami i krewetkami – oczywiście nie można tu generalizować i mówić, że każdy. Menu zależało od tego, jaki obszar nasz „Flinstone” zamieszkiwał. :)

      Fakt, faktem – już pisaliśmy o tym wcześniej – w diecie paleo chodzi o zamysł, o pewną ideę, a nie ślepe kopiowanie sposobu odżywiania naszych przodków. Nazwa może nie została zbyt trafnie dobrana – nic na to niestety nie poradzimy. Cieszymy się jednak, że sam zamysł prezentowanej przez nas diety wydaje się być dla sporej części ludzi sensowny (czego nie można powiedzieć o zasadach innych diet, ale o nich wypowiadać się nie będziemy).

      Pozdrawiamy i dziękujemy za uwagi!

  3. Maria pisze:

    Dane dotyczące zawartości białka są wyssane z palca. Pierś z indyka zawiera ok. 19% białka, halibut ok. 20%, krewetki ok. 14%, pierś z kurczaka ok. 21%. Skąd wzięły się te bzdurne wartości?

    • Kasia pisze:

      Ja z kolei widziałam jeszcze inne wartości niżeli podawane w artykule i przez Marię. Wydaje mi się, że należy podejść do nich z przymrużeniem oka. Różne źródła, różne wartości. Poza tymi rozbieżnościami, idea diety jak dla mnie bomba – chociaż nie lada wysiłkiem jest ścisłe trzymanie się jej zasad. Najlepiej chyba skonsultować się z dietetykiem i zweryfikować jadłospis, bo przecież organizm organizmowi nie jest równy.

Dodaj komentarz